Ukrainki zaczynają zdobywać „męskie zawody" w Polsce

Polskie przedsiębiorstwa coraz częściej proponują „męską pracę" Ukrainkom, które przyjechały do Polski uciekając przed wojną. W ten sposób pracodawcy chcą osiągnąć dwa cele – obsadzić wakaty na stanowiskach przeznaczonych dla mężczyzn, których brakuje teraz w każdej branży polskiej gospodarki, a jednocześnie dać ukraińskim uchodźczyniom szansę na zatrudnienie i zarobek w Polsce. Informuje o tym centrum analityczne agencji zatrudnienia Gremi Personal.
Jedną z pierwszych do adaptacji przystąpiła branża logistyczna, gdzie kobietom proponuje się teraz pracę kompletatorki towarów na magazynach. W niektórych magazynach zmniejszono wagę paczek, aby dostosować ją do możliwości kobiet. Początek „wysokiego" sezonu w logistyce i handlu powoduje również wzrost zapotrzebowania na pracowników z konkretnymi kwalifikacjami – na przykład na operatorów wózków widłowych. W tym celu dla ukraińskich kobiet otwierane są specjalne szkoły.
„Wcześniej tę pracę, wykonywaną przez tak zwanych «karczystów», wykonywali wyłącznie mężczyźni. Teraz kobiety, które wyjechały z Ukrainy ratując się przed wojną, będą mogły zdobyć ten zawód zupełnie bezpłatnie po tygodniowym kursie i otrzymać odpowiedni certyfikat. Uruchomiliśmy własną szkołę operatorów wózków widłowych na bazie jednego z przedsiębiorstw logistycznych. Dla kobiet to możliwość podjęcia pracy z wynagrodzeniem o 40% wyższym niż w przypadku pracowników niewykwalifikowanych. Dla polskich pracodawców to możliwość znalezienia pracowników na stanowiska, których nie mogą teraz obsadzić z powodu niedoboru mężczyzn" – twierdzi Dyrektor Działu Rekrutacji Gremi Personal Anna Dżobolda.
Ponadto w niektórych zakładach przemysłu spożywczego (zakładach mięsnych i przetwórniach ryb) stworzono specjalny harmonogram pracy dla kobiet z Ukrainy, aby mogły pracować zmianowo i mieć czas na opiekę nad dziećmi.
W najbliższych tygodniach liczba ofert pracy dla kobiet będzie rosła wraz z początkiem „wysokiego" sezonu produkcyjnego. W ciągu ostatniego tygodnia wzrosła ona o 10–15%. Bez znajomości języka i doświadczenia Ukrainki w Polsce zarabiają około 3400–3600 złotych miesięcznie (23,5–25 tys. hrywien). To praca w zakładach przemysłu spożywczego, magazynach logistycznych i sferze usług.
Według danych Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej w Polsce pracę znalazło już prawie 180 tysięcy obywateli Ukrainy – to więcej niż jedna trzecia pełnoletnich zarejestrowanych w systemie PESEL (polskiego odpowiednika numeru identyfikacyjnego).
Prawie 75% z nich to kobiety. Około połowa pracowników ukraińskiego pochodzenia wykonuje w Polsce prostą pracę. W ministerstwie podają, że najczęściej pracują oni w magazynach, gastronomii i hotelarstwie.
Łącznie PESEL otrzymało 1,1 miliona uchodźców z Ukrainy, z czego ponad połowa to dzieci.