Ukraińcom, którzy naruszyli prawo w Polsce, grozi deportacja na Ukrainę

„Koniec pobłażania dla cudzoziemców. Wydalenie i wilczy bilet za łamanie prawa" – pod takimi nagłówkami ukazały się w ostatnich dniach artykuły w czołowych polskich mediach, w tym w Rzeczpospolitej.
Straż Graniczna będzie wydalać cudzoziemców naruszających przepisy – zaraz po opuszczeniu więzienia zostaną odesłani z powrotem do swojego kraju.
Przede wszystkim Polska wypowiada wojnę przemytnikom oraz kierowcom skazanym za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Po odbyciu kary takie osoby zostaną natychmiast wsadzone do samolotu lub przewiezione na granicę z „wilczym biletem" – zakazem wjazdu do strefy Schengen.
Przedstawiamy szczegóły.
W ramach walki z nielegalną migracją Polska wydala przemytników
Rzecznik Śląskiego Oddziału Straży Granicznej Szymon Mościcki poinformował Rzeczpospolitą, że przemytnicy, którzy rok temu masowo przewozili nielegalnych migrantów szlakiem bałkańskim, zaczęli już być wydalani z Polski.
W artykule przytoczono przykłady, jak z Polski wydala się kurierów i organizatorów przemytu ludzi.
Na przykład Gruzin, który właśnie wyszedł z więzienia w Gliwicach, zostaje odesłany do ojczyzny. Rok temu zatrzymano go w Zwardoniu, gdy nielegalnie przewoził grupę Turków autobusem. Sąd uznał go winnym przemytu i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. To samo czeka Syryjczyka, który również przeprowadzał ludzi przez polsko-słowacką granicę, a po zatrzymaniu próbował uciec.
Skazanych jest coraz więcej, ponieważ rok temu odcinek granicy ze Słowacją był najczęściej wybierany do przewozu nielegalnych migrantów, którzy chcieli dostać się do Niemiec z południa Polski. Migrantów odsyłano stamtąd w ciągu 48 godzin, w ramach tzw. uproszczonej readmisji. Natomiast przemytnicy trafiali przed sąd, a po skazaniu – do więzienia.
Szymon Mościcki zaznacza, że po zakończeniu odbywania kary przestępcy zostaną obowiązkowo przymusowo odesłani z powrotem.
Szybka deportacja stała się możliwa dzięki ścisłej współpracy Straży Granicznej i więzień. Te ostatnie natychmiast informują o każdym cudzoziemcu opuszczającym ich mury, a służby błyskawicznie go deportują, nie pozwalając „zniknąć w tłumie". Takim osobom zabrania się przy tym ponownego wjazdu do strefy Schengen na okres do dziesięciu lat.
Piotr Niemiec z Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej poinformował, że na granicę przewozi się osoby stanowiące zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, skazane za działalność w grupie przestępczej oraz osoby wielokrotnie naruszające przepisy. Ostatnio są to coraz częściej obywatele Ukrainy i Białorusi.
Z Polski deportuje się Ukraińców za jazdę po alkoholu
Nie tylko przemytnicy i grupy przestępcze są w centrum uwagi – Polska nie zamierza wykazywać pobłażliwości wobec nietrzeźwych kierowców. Wcześniej informowaliśmy o zaostrzeniu w tym roku kar za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Kolejny krok – Polska wydala osoby, które wielokrotnie dopuściły się takich przestępstw.
I tak Rzeczpospolita przytacza przykład 42-letniego recydywisty, który prowadził pojazd pod wpływem alkoholu, mimo dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów. Po wyjściu z więzienia w Strzelcach Opolskich mężczyzna został przewieziony na granicę z Ukrainą i odesłany do ojczyzny. Niedawno deportowano również mężczyzn w wieku 27 i 29 lat, którzy „stale naruszali porządek prawny w Polsce", wielokrotnie siadając za kierownicę po spożyciu alkoholu, oraz 44-letniego mężczyznę zatrzymanego w Nysie po wyjściu z więzienia.
– Ich zachowanie wskazuje, że nie zamierzają przestrzegać obowiązujących w Polsce przepisów – podkreśla Mościcki.
Poza przemytnikami i recydywistami kierowcami są i inne powody do deportacji. Na przykład Polska wydaliła Gruzina, który odsiedział dwa lata za usiłowanie gwałtu. Funkcjonariusze z placówki Straży Granicznej w Sosnowcu zatrzymali go w Wojkowicach, gdy wychodził z tamtejszego więzienia.
Nawiasem mówiąc, według informacji Andrzeja Józwiaka, rzecznika Komendy Głównej Straży Granicznej, w tym roku do czerwca ponad 500 cudzoziemców zostało przymusowo doprowadzonych do granicy państwowej, w porównaniu z 1200 w ubiegłym roku.
Informacja
W ubiegłym roku 17,3 tys. cudzoziemców popełniło przestępstwa w Polsce (o 2,4 tys. więcej niż rok wcześniej).
Prawie co trzeci z nich – prowadził pojazd pod wpływem alkoholu – takich osób było 4,9 tys.
Przy czym wśród cudzoziemców prowadzących pojazd po spożyciu alkoholu 70% stanowili Ukraińcy, 25% – Gruzini.
Obserwuje się również ogólny wzrost liczby osadzonych cudzoziemców. Większość z nich odbywa karę za przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym (jazda pod wpływem alkoholu i wypadki), rozboje, bójki i zabójstwa. Dominują Ukraińcy, Gruzini i Białorusini.