Ukraińcy już nie są pierwsi pod względem wzrostu liczby cudzoziemców w Polsce. Kto konkuruje o pracę?

Na koniec lipca, według danych ZUS (Zakładu Ubezpieczeń Społecznych), oficjalnie zatrudnionych było 1,1 mln zagranicznych pracowników, co stanowi 6,5% wszystkich pracujących w kraju. To o 40,2 tys. więcej niż w styczniu 2023 roku i prawie o 73 tys. więcej niż w 2022 roku.
Oczywiście Ukraińcy nadal pozostają największą grupą cudzoziemców pracujących w Polsce, jednak ich udział maleje — z 72% do 68,3% w porównaniu z ubiegłym rokiem. W lipcowych rejestrach ZUS figuruje 749,1 tys. obywateli Ukrainy, co stanowi zaledwie o 13,3 tys. więcej niż w lipcu 2022 roku. Takie dane opublikował ośrodek analityczny Gremi Personal.
Agencja informuje, że od 2022 roku zaczęła pozyskiwać więcej pracowników z Azji i Ameryki Południowej, na których na razie nie rozciąga się uproszczona procedura ułatwiająca i przyspieszająca zatrudnienie. Tymczasem z powodu niedoboru siły roboczej w Polsce bardzo cierpią takie branże jak budownictwo i przemysł — zwłaszcza spożywczy — a także rolnictwo oraz hotelarstwo i gastronomia. Mimo że stosunkowo łatwo uzyskać zezwolenie na pracę, odsetek odmów wizowych jest dość wysoki — na przykład w krajach Azji Centralnej wynosi co najmniej 20%. Dlatego Ukraińcy i obywatele krajów z uproszczonym dostępem do polskiego rynku pracy (Ukraina, Białoruś, Mołdawia itp.) nadal będą dominować, a o pracownika z tych krajów już odczuwalna jest konkurencja ze strony krajów Europy Zachodniej, gdzie istnieje duży deficyt siły roboczej. Dla ukraińskiego pracownika to dobra wiadomość, bo konkurencja stymuluje wzrost wynagrodzeń. Uważamy jednak, że trend związany z napływem pracowników z Azji i Afryki będzie nieuchronnie narastać.
„Obserwujemy, jak Polska wypełnia się różnymi narodowościami i przy takim tempie za 8–10 lat upodobni się do Niemiec czy Wielkiej Brytanii, do których ekonomii napływają ludzie z całego świata. Tylko w naszej agencji pracuje ponad 14 narodowości — od Filipin po Algierię. To bardzo dobry znak dla powojennej Ukrainy, do której nie tylko będą wracać Ukraińcy, ale do której zdecydowanie planujemy przyciągać obywateli różnych państw, by wspomóc jej odbudowę i rozwój" — mówi Jewgienij Kirichenko, założyciel międzynarodowej agencji zatrudnienia Gremi Personal.
Dodaje, że mimo wielonarodowej struktury rynku pracy polscy pracodawcy preferują Ukraińców. Doceniają ich pracowitość i zdolność do szybkiej adaptacji w nowym środowisku językowym i kulturowym.