Polska wchodzi w „wysoki" sezon produkcji z dużym niedoborem pracowników spowodowanym wojną w Ukrainie

W pierwszych dwóch tygodniach maja liczba ofert pracy dla cudzoziemców wzrosła średnio o 35–40%. Największy popyt odnotowuje się w branży spożywczej (+10%), a także w handlu, logistyce i e-commerce (+7%). Najszybciej rośnie liczba wakatów dla mężczyzn – niemal o 20%, choć na rynku jest ich coraz mniej. Informuje o tym centrum analityczne agencji pracy Gremi Personal.
W najbliższych tygodniach niedobór kadr będzie się pogłębiał. Przedsiębiorstwa odczują brak nie tylko około 80–100 tysięcy Ukraińców, którzy po wybuchu wojny wyjechali bronić swojego kraju, ale również setek tysięcy sezonowych pracowników z Ukrainy, którzy w tym roku nie przyjadą do Polski.
„W minionym tygodniu zatrudniliśmy ponad tysiąc osób, z czego 65% stanowiły kobiety, a jedynie 35% – mężczyźni. Większość mężczyzn, którzy opuścili Ukrainę przed 24 lutego, zdążyła już znaleźć pracę. Pozostali, korzystając z sytuacji na rynku, bardziej selektywnie wybierają miejsce zatrudnienia. Stawki za pracę utrzymują się na tym samym poziomie co przed wojną, choć może się to zmienić wraz z początkiem sezonu – wynagrodzenia z pewnością wzrosną w branżach, gdzie pracodawcy potrzebują fizycznie silnych mężczyzn. Będą oni mogli liczyć na wyższe stawki" – podkreśla dyrektor działu rekrutacji Gremi Personal, Anna Dżobolda.
W kwietniowym badaniu Głównego Urzędu Statystycznego Polski co trzecia firma produkcyjna wskazała, że brak wykwalifikowanych pracowników stanowi przeszkodę w jej działalności, a w budownictwie i transporcie takich firm było 40%.
W marcu i kwietniu bezrobotnych Ukraińców w Polsce było więcej. Wynikało to z faktu, że na skutek sankcji nałożonych na Rosję część polskich firm, które przed wojną współpracowały z rosyjskim biznesem, była zmuszona ograniczyć działalność lub szukać nowych partnerów i rynków zbytu. Zmiany te doprowadziły do redukcji zatrudnienia w tych przedsiębiorstwach – głównie ukraińskich mężczyzn, którzy stanowili lwią część siły roboczej w zakładach hutniczych, firmach ciężkiego przemysłu itp. Jednak zwolnieni Ukraińcy bardzo szybko znaleźli nową pracę.
Część wakatów w firmach jest zapełniana poprzez zatrudnianie kobiet-uchodźczyń z Ukrainy. Przedsiębiorstwa starają się dostosować do nich stanowiska, które wcześniej zajmowali mężczyźni. Jednocześnie coraz więcej kobiet wraca jednak do domu i nie zamierza pracować w Polsce.
Według danych Straży Granicznej od początku wojny z Ukrainy do Polski wyjechało 3 592 obywateli Ukrainy, a na Ukrainę powróciło 1 557 osób.