Europa otwarta, ale nie prosta: dlaczego ukraińskim firmom trudno ugruntować się za granicą

Ukraińskim firmom w Europie nie brakuje pomysłów — brakuje im zrozumienia reguł gry. Dyrektor ds. rozwoju biznesu w międzynarodowej firmie rekrutacyjnej Gremi Personal, Iryna Sierova, wskazuje, że kluczową przeszkodą w rozwoju ukraińskich przedsiębiorstw za granicą jest brak kompetencji w zakresie komunikacji międzykulturowej. Chodzi tu nie o adaptację sloganów czy ich tłumaczenie, lecz przede wszystkim o zrozumienie wartości, sygnałów i kontekstów, które odbiera zagraniczna publiczność. Europejski konsument myśli kategoriami trwałości, zaufania i reputacji. Ukraiński — impulsu, wyników i szybkości.
„Możemy być szybsi, bardziej wyraziści i kreatywni, ale dla Europejczyka nie zawsze jest to atutem. To, czego nie rozumie — odrzuca", — zaznacza Iryna Sierova.
Według danych centrum analitycznego Gremi Personal, od początku pełnoskalowej inwazji Ukraińcy założyli ponad 100 tysięcy firm w Polsce, prawie 17 tysięcy w Czechach i około 2,6 tysiąca na Litwie. Jednak znaczna część tych biznesów zamyka się już w pierwszym roku. Przyczyna leży nie tylko w biurokracji czy konkurencji rynkowej, ale w niezrozumieniu lokalnych kontekstów biznesowych i kulturowej logiki Europejczyków.
Logika kontra emocje: jak myśli europejski klient
Europejska kultura biznesowa opiera się na konsekwencji, logice i zaufaniu, podczas gdy ukraińska komunikacja to emocja, energia i entuzjazm. To właśnie ta różnica często staje się barierą.
„Gdy europejski partner słyszy hasło »zrobimy szybciej i taniej«, nie jest zachwycony — jest czujny. Dla niego to nie atut, lecz potencjalne ryzyko", — wyjaśnia ekspertka.
Typowa sytuacja — międzynarodowe targi. Ukraińskie firmy prezentują się efektownie, z hasłami i energią, ale gdy Europejczycy zadają konkretne pytania o gwarancje, certyfikację czy politykę ESG, odpowiedzi często nie są gotowe. Entuzjazm nie rekompensuje braku usystematyzowania.
Komunikacja międzykulturowa to nie tłumaczenie sloganów
Zdaniem Iryny Sierovej, kompetencja międzykulturowa jest jednym z kluczowych warunków wejścia na rynki europejskie. Chodzi nie tylko o znajomość języka, lecz o zrozumienie wartości i kontekstów, w których żyje odbiorca.
„To, co na Ukrainie jest odbierane jako otwartość, w Niemczech może sprawiać wrażenie poufałości. To, co nazywamy elastycznością, w Wielkiej Brytanii wygląda jak brak strategii", — podkreśla Sierova.
Dlatego ukraińskie firmy powinny inwestować nie tylko w marketing, ale również w rozwijanie umiejętności komunikacji międzykulturowej: szkolić zespoły w zakresie właściwej prezentacji marki, budowania tone of voice oraz rozumienia specyfiki etyki biznesowej w różnych krajach.
Zaufanie jako inwestycja strategiczna
Gremi Personal to międzynarodowa firma, która każdego dnia zatrudnia około 200 zagranicznych pracowników w krajach UE. Od 2008 roku firma pomaga ukraińskiemu biznesowi budować trwałe partnerstwa międzynarodowe oparte na zaufaniu, przejrzystości i profesjonalnej reputacji.
„Europejski rynek jest otwarty dla Ukraińców, ale tylko dla tych, którzy są gotowi się uczyć, adaptować i mówić językiem swojego klienta. Zaufanie to waluta, bez której żaden kontrakt tu nie zadziała", — podsumowuje Iryna Sierova.
Gremi Personal należy do TOP 3 polskich firm oferujących kompleksowe rozwiązania HR w obszarze międzynarodowego zatrudnienia. Firma realizuje projekty w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Rumunii, oferując pełen zakres usług — od rekrutacji wykwalifikowanych kadr po outsourcing procesów produkcyjnych.
Ekspertyza Gremi Personal to rozumienie ludzi, kultur i rynków, które pomaga firmom nie tylko wejść na rynek europejski, ale pozostać skutecznym graczem w europejskim środowisku biznesowym.