Wzrost wynagrodzeń w Polsce najwolniejszy od 2021 roku. Rynek pracy traci impet płacowy
W Polsce tempo wzrostu wynagrodzeń wyraźnie hamuje i w pierwszym kwartale 2026 roku osiągnęło najniższy poziom od 2021 roku. Wynika to z analizy kwartalnego indeksu NEI (National Employment Index), opracowanej przez centrum analityczne międzynarodowej firmy rekrutacyjnej Gremi Personal. Dane wskazują na stopniowe wygaszanie presji płacowej po okresie kilku lat podwyższonej dynamiki wynagrodzeń.
Dynamika płac najniższa od czterech lat - wyraźne spowolnienie wzrostów
Według danych opartych na statystykach Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w pierwszym kwartale 2026 roku wyniosło 9263,5 zł brutto, co oznacza wzrost o 6,3% rok do roku. Jest to najniższa dynamika od pierwszego kwartału 2021 roku.
Dla porównania, w latach 2023–2024 wzrosty wynagrodzeń utrzymywały się na poziomie 10-13% rocznie. Był to okres silnej presji inflacyjnej oraz ostrej konkurencji o pracowników, kiedy firmy były zmuszone do dynamicznego podnoszenia płac, aby utrzymać kadry i pozyskiwać nowych pracowników. Obecnie dynamika ta wyraźnie słabnie, co wskazuje na przejście rynku pracy z fazy intensywnej konkurencji płacowej do bardziej zrównoważonego modelu kosztowego.
Od rywalizacji o pracownika do kontroli kosztów
Odczuwalne jest obecnie istotne przesunięcie w strategii zarządzania zasobami ludzkimi - z modelu opartego na szybkim podnoszeniu wynagrodzeń w warunkach niedoboru pracowników, na podejście skoncentrowane na stabilizacji kosztów i większej przewidywalności budżetowej.
Jak wskazuje Evgenij Kirichenko, założyciel Centrum Analitycznego Gremi Personal, rynek pracy w Polsce stopniowo wychodzi z fazy przegrzania. Wynagrodzenia przestają pełnić funkcję głównego narzędzia rywalizacji o pracownika, a firmy coraz częściej koncentrują się na utrzymaniu rentowności i kontroli kosztów operacyjnych.
Inflacja i płaca minimalna jako czynniki stabilizujące rynek
Jednym z kluczowych elementów spowolnienia wzrostu wynagrodzeń jest spadek presji inflacyjnej. Na początku 2025 roku wskaźnik CPI w Polsce wynosił 104,9%, natomiast w styczniu i lutym 2026 roku spadł do 102,1%. Oznacza to istotne ograniczenie presji kosztowej w gospodarce, co automatycznie zmniejsza konieczność agresywnych podwyżek wynagrodzeń. Jednocześnie relacja między inflacją a wzrostem płac pozostaje relatywnie korzystna dla pracowników, ponieważ realne dochody nadal rosną, choć wolniej niż w poprzednich latach.
Istotną rolę odgrywa również polityka płacy minimalnej. Od 1 stycznia 2026 roku wzrosła ona o 3%, czyli o 140 zł, do poziomu 4806 zł brutto. Rok wcześniej podwyżka wynosiła 10%, co miało znacznie silniejszy wpływ na ogólną dynamikę wynagrodzeń w gospodarce. Obecnie skala wzrostu jest wyraźnie niższa.
Ostrożność firm i zmiana zachowań pracowników
Na spowolnienie dynamiki wynagrodzeń wpływa również niepewność gospodarcza oraz ostrożniejsze podejście firm do zatrudnienia. W wielu branżach przedsiębiorstwa ograniczają rekrutacje lub odkładają decyzje o zwiększaniu zatrudnienia, co zmniejsza presję konkurencyjną na rynku pracy.
Evgenij Kirichenko zwraca uwagę, że zatrudnienie w sektorze korporacyjnym stopniowo się kurczy, co ogranicza potrzebę konkurowania o pracowników poprzez szybkie podwyżki. Jednocześnie rośnie skłonność pracowników do pozostawania w obecnych miejscach pracy, nawet kosztem wolniejszego wzrostu wynagrodzeń.
Na sytuację rynkową coraz silniej oddziałują czynniki globalne. Eskalacja napięć w regionie Zatoki Perskiej wpływa na ceny surowców energetycznych, co znajduje odzwierciedlenie w danych inflacyjnych.
Wskaźnik CPI wzrósł z 2,1% w styczniu i lutym do 3,0% w marcu oraz 3,2% w kwietniu 2026 roku. Oznacza to powrót umiarkowanej presji inflacyjnej, która w kolejnych kwartałach może ponownie wpływać na decyzje płacowe przedsiębiorstw.
Silne zróżnicowanie sektorowe dynamiki wynagrodzeń
Mimo ogólnego spowolnienia, sytuacja w poszczególnych sektorach pozostaje wyraźnie zróżnicowana. Najwyższą dynamikę wzrostu wynagrodzeń notuje logistyka, gdzie średnie płace wzrosły o 8% do 9446 zł brutto. Wynika to z utrzymującego się wysokiego popytu na usługi magazynowe oraz rozwoju infrastruktury logistycznej w Polsce. W przemyśle maszynowym wzrost wyniósł 6,5%, czyli poziom zbliżony do średniej dla całej gospodarki. Sektor pozostaje stabilny, a dynamika wynagrodzeń wynika głównie z utrzymującego się zapotrzebowania na pracowników technicznych. W produkcji elektroniki i urządzeń optycznych wynagrodzenia wzrosły o 7% do 9988 zł, natomiast w produkcji pozostałego sprzętu transportowego o 8,5% do 10 300 zł.
W motoryzacji średnie wynagrodzenie wzrosło o 6,3% do 9982 zł, jednak w dużej mierze wynika to z optymalizacji zatrudnienia i koncentracji firm na utrzymaniu kluczowych specjalistów przy jednoczesnej redukcji stanowisk operacyjnych.
W budownictwie płace wzrosły o 6,8% do 8654 zł, przy jednoczesnym spadku zatrudnienia. Na dynamikę wpływają także czynniki sezonowe, w tym słabsza aktywność w lutym oraz odbicie w marcu.
Najniższą dynamikę wzrostu wynagrodzeń odnotowano w przemyśle spożywczym, gdzie wyniosła ona 4,6% do poziomu 7728 zł przy minimalnym wzroście zatrudnienia. Według analiz może to być efekt wcześniejszego przyspieszenia rekrutacji i podwyżek pod koniec 2025 roku.
Perspektywy: umiarkowany wzrost przy rosnącej niepewności zewnętrznej
Według prognoz, do końca 2026 roku polski rynek pracy pozostanie w relatywnej równowadze między pracodawcami a pracownikami, jednak jego stabilność będzie coraz bardziej zależna od czynników zewnętrznych, takich jak inflacja, ceny energii, napięcia geopolityczne oraz tempo spowolnienia gospodarczego.
W tym otoczeniu oczekiwany jest umiarkowany, lecz stabilny wzrost wynagrodzeń na poziomie 6–8% rocznie, przy stopniowym dalszym wygaszaniu presji płacowej w większości sektorów gospodarki.