fbpx
JAK WOJNA ZMIENIŁA CAŁĄ BRANŻĘ TSL – TRANSPORT SPEDYCJĘ I LOGISTYKĘ

JAK WOJNA ZMIENIŁA CAŁĄ BRANŻĘ TSL – TRANSPORT SPEDYCJĘ I LOGISTYKĘ

Ostatnie miesiące i lata nie rozpieszczały branży logistycznej. Najpierw była zmiana regulacji w związku z pakietem mobilności, potem pandemia oraz wojna w Ukrainie i odpływ 100 000 ukraińskich kierowców, którzy wrócili do ojczyzny, by jej bronić. Wszystko to spowodowało fundamentalne zmiany i wymusiło na firmach związanych z transportem, spedycją i logistyką szybkie dopasowywanie się do nowych, trudnych warunków i wyzwań. O tych wyzwaniach, problemach, ogólnej sytuacji na rynku oraz nadchodzących trendach i tym, jak Gremi Personal może pomóc firmom z branży TSL, przeczytasz w naszym artykule. Zapraszamy!

O 100 000 mniej kierowców

Logistyka jest sektorem gospodarki, który jako pierwszy został dotknięty zmianami

rynku międzynarodowego. Najpierw musiał dostosować się do zestawu regulacji zawartych

w pakiecie mobilności, który wszedł w życie 20 sierpnia 2020 r., a później zmierzyć się

ze skutkami globalnej pandemii. Na domiar nieszczęść  wybuchła wojna w Ukrainie. Jak podaje Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce (ZMPD), około 100 tys. kierowców w polskich firmach transportowych to obywatele Ukrainy, którzy wrócili do swojej ojczyzny, aby za nią walczyć.

 

Polskie porty zastępują ukraińskie

Wojna w Ukrainie bardzo mocno i na wiele sposobów doświadczyła polskie przedsiębiorstwa transportu drogowego, ponieważ to właśnie te firmy specjalizują się w obsłudze kierunku wschodniego, a niektóre wręcz obsługują tylko i wyłącznie ten kierunek. Do tego doszły  dodatkowe wyzwania z powodu zamknięcia wielu największych portów morskich w Europie. Ruch transportowy jest wciąż zablokowany, więc polska logistyka została dodatkowo obciążona eksportem i zaopatrzeniem rynku ukraińskiego. W efekcie w Polsce nastąpił wzrost przeładunku, ponieważ towary na wewnętrzny rynek ukraiński, które wcześniej były wysyłane przez największe tamtejsze porty (obecnie zamknięte, takie jak Odessa, Mariupol, Mikołajew czy Czarnomorsk) częściowo są obsługiwane przez polskie porty w celu zaspokojenia popytu na rynku ukraińskim. Obecnie 20% obrotów wielkich firm obsługujących handel detaliczny w Ukrainie pochodzi z przeładunku w Polsce.

 

Zmiany na Jedwabnym Szlaku

Wszystkie gałęzie transportu są mniej lub bardziej poszkodowane z powodu trwającej

wojny, a co za tym idzie logistyka łańcuchów dostaw również została mocno poturbowana.

Wycofanie się wielu firm z rynku rosyjskiego przełożyło się na drastyczne ograniczenie dostaw, a trwające walki powodują zmiany funkcjonowania procesów transportu. Kolejne tygodnie wojny w Ukrainie powodują dalsze utrudnienia w łańcuchach dostaw we wszystkich gałęziach transportu, wyższe stawki za frachty i wydłużony czas dostarczania towarów. Do tego dochodzą sankcje  nałożone na Rosję i Białoruś oraz działania odwetowe tych krajów. 

W obecnej sytuacji znaczenie Polski w sektorze logistyki wzrosło. Wolumen ładunków przewożonych dla klientów zwiększył się i to pomimo wyższych cen i mniejszej dostępności samochodów. W porównaniu ze styczniem i lutym 2021 w roku 2022 

branża odnotowała wzrost rzędu 30 — 40%, a potencjał zapytań o transport był jeszcze wyższy. Z drugiej strony mamy duże straty związane z tym, że Polska dotychczas była HUBem przeładunkowym dla transportów wschód – zachód, jako państwo tranzytowe Jedwabnego Szlaku i państwo portowe z uwagi na port kontenerowy w Gdańsku. Wojna w Ukrainie spowodowała, że teren Polski jest omijany, a europejskie firmy transportowe wybierają alternatywne drogi transportu przez Turcję, bezpośrednio na zachód Europy

 

Nabierz elastyczności 

Zaprzestanie działalności przez tylko jedną dużą firmę daje na rynku natychmiastowy efekt w postaci pustych hal produkcyjnych i magazynowych, zatrzymanie produkcji komponentów, zatrzymanie sprzedaży towarów, zatrzymanie obsługi logistycznej i transportu komponentów i na koniec – zwolnienia pracowników. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest współpraca z agencjami zatrudnienia takimi  jak Gremi Personal, bo to one biorą na siebie ciężar rekrutacji, zatrudnienia i dostarczają pracowników tylko wtedy, kiedy są naprawdę potrzebni. Outsourcing z Gremi Personal wygląda tak, że  gdy nasz Klient potrzebuje mniej pracowników w danym momencie, znajdujemy im inną pracę, a wszystkie formalności i dokumenty związane ze zmianami są po naszej stronie. Problemy związane z sezonowością bierzmy po prostu na siebie. Brzmi wygodnie, prawda? 

 

Popracuj nad lojalnością

Wiele lat doświadczeń z pracownikami ze wschodu sprawiły, że wypracowaliśmy także sposoby na zmniejszenie rotacji wśród pracowników. W Gremi Personal stawiamy na długofalowe budowanie relacji. Opiekujemy się pracownikiem od samego początku jego pobytu w Polsce. Pomagamy się zaadoptować do nowych warunków. Poza tym prowadzimy dla nich program lojalnościowy, przygotowujemy prezenty na święta oraz organizujemy imprezy, a dla najbardziej utalentowanych dzieci pracowników mamy specjalny program stypendialny.  To wszystko sprawia, że pracownicy ufają nam i lubią z nami pracować.

 

Zamiast problemów zobacz wyzwania

Wojna na Ukrainie sprawiła, że tysiące mężczyzn zniknęło z polskiego rynku pracy. Problem? Dla nas było to wyzwanie. Zdaliśmy sobie pytanie, kto powiedział, że tylko mężczyźni mogą pracować pracować na wózkach w magazynach? W naszym własnym ośrodku szkoleniowym prowadzimy kursy dla kobiet, które bezpłatnie uzyskują certyfikaty UDT. Pierwsze panie już działają uzupełniając braki kadrowe. To nie koniec – mężczyzn do pracy szukamy na nowych rynkach, zapraszając ich z krajów azjatyckich oraz z Ameryki Południowej.

 

W naszej bazie znajduje się 120 000 osób, a lata pracy sprawiły, że nabyliśmy mnóstwo doświadczeń i potrzebnej wiedzy. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, o tym jak działamy i co możemy zaoferować naszym Klientom – przyjrzyj się naszej ofercie: https://gremi-personal.com/logistyka-i-magazynowanie/ 

Zobacz również: